Jelita i skóra mają wspólne pochodzenie na etapie rozwoju embrionalnego, utrzymując bliskie relacje przez całe życie. Kiedy układ trawienny nie radzi sobie z nadchodzącym obciążeniem, naturalne procesy rozpadu ulegają zakłóceniu. Resztki niestrawionego pokarmu prowokują zmianę mikroflory, co nieuchronnie wpływa na wygląd zewnętrzny.
Skóra jest największym narządem wydalniczym organizmu. Jeśli główne filtry (wątroba i nerki) są przeciążone metabolitami lub toksynami z żywności niskiej jakości, naskórek przejmuje rezerwową funkcję ewakuacyjną. Właśnie w ten sposób na powierzchni pojawia się lokalne zaczerwienienie, reaktywność, nadmierne przetłuszczanie się lub wręcz przeciwnie, łuszczenie.
Próby zamaskowania tych objawów gęstymi konsystencjami kosmetycznymi lub zastosowanie agresywnych balsamów wysuszających dają jedynie chwilowe złudzenie poprawy. Prawdziwa estetyka wymaga systematycznej pracy wewnętrznej: rewizji nawyków żywieniowych, normalizacji przepływu żółci i stworzenia warunków do wzrostu zdrowej mikroflory.
